Z tytułem spotkałaś się na początku poprzedniego listu i nie muszę podawać przyczyny zmiany. Powtórzę więc jeszcze raz, iż Weronika, moja kochana Synowa, nie tylko sformułowała poniższy dwuwiersz, ale jest też autorką całego tekstu, który swym pięknem powoduje niesamowite wzruszenie. Ta tablica pamiątkowa znalazła honorowe miejsce na największej ścianie naszego pokoju wśród różnego rodzaju podziękowań i wszystkich ordynacji czy też powołań na różne urzędy kościelne, zresztą miałaś sposobność oglądać tę kompozycję, choć ciągle się ona zmienia. Miałem problemy z nazwą tej tablicy, ta "handlowa" niezbyt mi się podobała, a tablo czy laudacja też mnie nie przekonały. Tyle wstępu, a teraz zapraszam do lektury. Dodam tylko, byś zwróciła uwagę na czarne włosy i brodę 80 - latka.
Kończę ten w wyjątkowej formie list. Mam zamiar zamieścić jeszcze jeden, ale niech treść pozostanie na razie tajemnicą.
Wybrana Pani! Czy pamiętasz, jak patrzyliśmy na śpiewających, że skroń srebrzy się dziś siwizną?
Pokój Tobie! Trwajmy w nauce Chrystusowej. Kto trwa w niej, ten ma Ojca, i Syna. (II J, 9).
bp senior Mieczysław
