20 września 2023

Listy do Wybranej Pani - List Sto Sześćdziesiąty Siódmy

Chcę napisać, że Eugeniusz Dziemiańczyk, a mam pewność, iż go z listów pamiętasz, zaproponował, by w Betanii powołać grupę Wiecznie Młodych 70+, choć tą nazwą się nie posługiwał. Nie powoływał się na istniejące w kraju podobne przedsięwzięcie, choć młodsze o dwadzieścia lat (nie mam pewności, czy o tym wiedział), lecz na inspirację z Góry, a duża litera jednoznacznie wskazuje kierunek. Poszedł więc do  prezb. seniora Stefana J. Archutowskiego i przedstawił mu propozycję. Wziął on sprawę w swoje ręce (pomijam decyzyjne konsultacje) i zostaliśmy zaproszeni na pierwsze pokoleniowe spotkanie w pierwszy piątek czerwca o godz. 11. 00 (pora też odgrywa ważną rolę). I od tego momentu raz w miesiącu w tym dniu i o tej godzinie spotykamy się w gronie do dwudziestu osób pod przewodnictwem Stefana.


 

7 września 2023

Listy do Wybranej Pani - List Sto Sześćdziesiąty Szósty

Jeszcze brzmią w mej pamięci słowa z ostatniej krótkiej rozmowy z Urszulą Fochtman, gdy w trzecią niedzielę maja staliśmy w kolejce, by poprzez imienne głosowanie powołać Radę Starszych na kolejną, czteroletnią kadencję, a Waldemara Kozaka na prezbitera i pastora pomocniczego. Wyraziła wtedy wręcz zaskoczenie, że Bogusia, jej starsza o półtora roku siostra, tak niespodziewanie odeszła do wieczności, mimo że nie zmagała się z jakąkolwiek chorobą. Jak dodała, z trudem radziła sobie z powstałą pustką. Mówiła to Urszula, która od pewnego czasu próbowała przezwyciężyć wyniszczającą chorobę. Wspominam Bogusię i Urszulę, rodzone siostry, nasze współwyznawczynie, bo je znałaś, wszak pochodziły z naszej grupy młodzieżowej, a przez swój śpiew i przygotowanie muzyczne miały liczniejszy krąg znajomych w całym Kościele.

 


10 sierpnia 2023

Listy do Wybranej Pani - List Sto Sześćdziesiąty Piąty


27 lipca pożegnałem śp. Romualda Zabłockiego, mego Szwagra, na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie. Mimo że byłem proszony, nie podjąłem się tej posługi przede wszystkim ze względu na reakcje emocjonalne, jak słusznie przypuszczałem, uniemożliwiające tę czynność. Nawet teraz, gdy piszę ten list, przeżywam ogromne wzruszenie, wynika ono ze szczególne więzi z Nim. Nabożeństwo żałobne prowadził prezb. Henryk Kowaliński, pastor Betezdy Szczecin. Od chwili erygowania tej wspólnoty Romuald należał do grona członków założycieli. (Roman siedzący najniżej wśród rodzeństwa).
 

2 sierpnia 2023

Listy do Wybranej Pani - List Sto Sześćdziesiąty Czwarty

W poprzednim liście, jak na pewno pamiętasz, sygnalizowałem, że bez niepotrzebnej zwłoki wrócę do radosnej zapowiedzi prezb. Henryka Hukisza (kolejny raz przekonałem się, iż ceni swój tytuł duchownego i słusznie), ale  kłopoty z komputerem zweryfikowały wcześniejszy plan. Piszę więc dzisiaj, choć z pewnym drżeniem, by nie pojawiły się niepotrzebne techniczne niespodzianki. A zatem do dzieła! Wcześniejszy list otwierała fotografia prezbitera Henryka (w ramach ekspiacji nawet nie posługuję się skrótem), natomiast tekst dotyczył innej kwestii. Teraz będzie odwrotnie. Pojawi się najpierw ujęcie m.in. Rozalii Wilk z Sobótki po nabożeństwie we Wrocławiu po powołaniu Anatola Matiaszuka  na kierownika punktu misyjnego w wymienionym miasteczku (Henryka, wtedy studenta teologii, też zauważysz), a w centrum znajdą się moje uwagi, sugestie, słowa zachęty w związku z anonsowaną publikacją.
 

(Rozalia Wilk pierwsza z prawej strony, obok  jeden z zięciów, a z tyłu chyba wnuczka).

30 czerwca 2023

Listy do Wybranej Pani - List Sto Sześćdziesiąty Trzeci

Kontynuując główną myśl z poprzedniego listu, chciałem napisać o planach Henryka Hukisza, znasz go przecież doskonale, ucieszyłem się bowiem, że zamierza wydać książkę o ewangelicznych chrześcijanach w Poznaniu. Nie rezygnuję z tego zamiaru, a ten wstęp i zamieszczone zdjęcie niech mobilizują, bym dotrzymał słowa i to bez niepotrzebnej zwłoki.