Jak napisałem w poprzednim liście,
ekscytuję się naszym kościelnym językiem, co wzbudziło też Twe zainteresowanie.
Dziś tylko przytoczę zwięźle obrazek z lat chyba sześćdziesiątych ubiegłego
wieku. W pewnym zborowym gronie przywódczym doszło do różnicy zdań – to
określenie eufemistyczne – w trakcie których jeden z adwersarzy w emocjonalnym
uniesieniu zwrócił się do swego oponenta, używając słowa pan. Ze strony odbiorcy,
przy pełnym oburzeniu, pojawiła się reakcja: - Co już nie jestem bratem, lecz panem?
W ich kościelnym socjolekcie to ostatnie słowo po prostu nie miało prawa się
pojawić. Czy to tylko odległa przeszłość? Ale o tym niebawem. Zbliża się bowiem
pierwszy dzień listopada, który nazywam Dniem
Pamięci. Zatem niech będzie mniej słów, a więcej fotografii, tym bardziej
że wczoraj zdążyłem uporządkować grób Rodziców, a dziś w godzinach
popołudniowych dowiedziałem się o zamknięciu cmentarzy na trzy najbliższe dni
z powodu epidemii.


Przy innej okazji – mam nadzieję, że
przypomnisz – posłużyłem się czyimś niby przypadkowym stwierdzeniem mających
cechy aforyzmu: Dar nie Ducha Świętego
to dar… zapomnienia. Od razu zostałem zachęcony do parafrazy, która
przybrała następujący kształt: Dar Ducha
Świętego to dar pamięci. Chcę więc pójść tym tropem w dni poprzedzające
tegoroczny Dzień Pamięci. Zacznę od wierzących Rodziców: Mamy Teofili (1896 - 1986) i Taty
Władysława (1897 - 1969) – nigdy nie mówiłem matka, ojciec, to mój rodzinny
sposób porozumiewania się, to mój socjolekt. Podaję metrykalne daty Ich życia,
choć rzeczywistość była trochę inna, a o przyczynach wielokrotnie i mówiłem, i
pisałem, wszak byli ludźmi pogranicza i kilku wojen oraz okupacji.
Zamieszczam tableau (tablo) tych sług
Ewangelii, którzy od 1960 r. mieli wpływ na moje życie w szczecińskiej Betanii z prezb. Aleksandrem
Rapanowiczem na czele. Czynię to z wdzięcznością, dodając jednocześnie, że daty
pod nazwiskami to lata ich posługi.
W ubiegłym roku po raz pierwszy umieściłem
fotografię Kazimierza Ścibora (1948 – 2016), który chociaż nie był kaznodzieją,
ale jako duszpasterz i wieloletni skarbnik odegrał ważną rolę w duchowej i
organizacyjnej historii naszej
Betanii.
Wybrana Pani! Na pewno wiesz, że przywołam
nast. wersety (wszystkie w tłum. BE): Pamiętaj
o Jezusie Chrystusie, potomku Dawida , który został wskrzeszony z martwych
zgodnie z moją Ewangelią. (2Tm 2,8) oraz Pamiętajcie o swoich przełożonych, którzy głosili wam Słowo Boga,
rozważając koniec ich życia, naśladujcie ich wiarę. (Hbr 13,8).
Pokój Tobie! Bądźmy aktywni, bo Roztropni będą świecić jak blask firmamentu, a ci, którzy skłonili
wielu do życia w sprawiedliwości, będą jak gwiazdy, po wszystkie czasy. (Dn
12,3).
bp senior Mieczysław